„Bo coś w szaleństwach jest z młodości, wśród lotu, wichru, skrzydeł szumu, co jest mądrzejsze od mądrości i rozumniejsze od rozumu”. Tymi słowami Mistrz Ceremonii, a zarazem przewodniczący samorządu uczniowskiego – nasz Roy Pelz – powitał gości, grono pedagogiczne, a przede wszystkim bohaterów wieczoru: uczniów kończących edukację w Zespole Szkół nr 6 w Rybniku.
Zgodnie z tradycją naszej placówki, uroczystość rozpoczęła się od oficjalnych powitań. Po wystąpieniu prowadzących Roy’a i Martyny, pełnym czułych słówek, głos zabrała Pani Dyrektor Ewelina Tomala. Jej mocne, niezwykle głębokie i jakże refleksyjne słowa zwieńczyło uroczyste hasło: „Bal uważam za otwarty!”.
Wtedy padły legendarne słowa: „Poloneza czas zacząć”. W jednej chwili sala gimnastyczna zamieniła się w iście książęcy pałac. Eleganckie stroje i prawie nienaganny układ taneczny – z lekką szczyptą improwizacji – przeniosły nas w klimat rodem z „Pana Tadeusza”. Efekt był oszałamiający, a dostojność i gracja zachwyciły chyba nawet samych tańczących.
Część oficjalna była pełna ciepłych słów i kwiatów skierowanych do dyrekcji oraz wychowawców. To zawsze najbardziej czuły moment – świadomość, że w tej samej konstelacji osób spotykamy się po raz ostatni, wycisnęła niejedną łzę.
Po podziękowaniach nadszedł wreszcie czas tańca i śmiechu. O muzyczną energię na parkiecie zadbali nasi „czarodzieje muzyki” – czyli DJ Marcin & Tomasz Wójcik. To oni zmienili salę gimnastyczną w prawdziwe Studio 54. Były zabawy, tańce i czyste szaleństwo. A chwila trwała… może nie do białego rana, ale i tak goście bawili się przy największych muzycznych przebojach wystarczająco długo, by być tym szaleństwem zmęczonym.
A kiedy na parkiecie dominowała muza, podjechała limuzyna gwiazd. O godzinie 19:00 stylowy Lincoln Town Car zagościł na naszym szkolnym, trochę ciasnym parkingu. Każdy mógł wziąć udział w wyjątkowej sesji zdjęciowej autorstwa naszego młodego mistrza obiektywu, Pawła Selańskiego i zostać choć na chwilę Carringtonem, Billem Gatesem czy Buddą w jednym. Posmakować odrobiny luksusu… kto wie, może dla niektórych ambitnych absolwentów ZS6 stanie się on wkrótce naturalnym elementem codziennego sukcesu? Uczmy się!
Dziękujemy wszystkim cichym bohaterom- przodownikom pracy dzięki, którym ta impreza mogła stać się faktem.
Potem była jeszcze symboliczna fotografia… i tak oto studniówka, albo inaczej bal na zakończenie Anno Domini 2026, stał się historią.
Dziękujemy wszystkim za tę niezapomnianą noc!









